Pokazywanie postów oznaczonych etykietą florystycznie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą florystycznie. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 czerwca 2013

limonkowo-kremowy

W taki upał wszystko się spowolniło i rzeczy toczą się zupełnie innym trybem. Ale toczą się i w myśl zasad psychologicznych o motywowaniu się do działania - wypisałam sobie powody dla których chcę osiągnąć mój cel. Cel dość dalekosiężny i dość trudny do ogarnięcia. Nastrój oscyluje od hurraoptymizmu do skrajnej niemocy, ale nie zastanawiam się na razie jak go osiągnę, a dlaczego jego osiągnięcie jest tak dla mnie ważne. Próbuję określić jakie wymierne korzyści będą płynęły z takiej decyzji? Czy wpłynie to na poprawę mojego funkcjonowania? 
No myślę, myślę i dalej jak dziecko we mgle........ nie wiem w którą stronę iść. :(




sobota, 5 stycznia 2013

ostatki świąteczne

Rozliczając się już ostatecznie z tematem świątecznym AD 2012 chciałam wam dziś pokazać kilka kompozycji w naczyniach jakie zrobiłam. W takich kompozycjach, robionych zazwyczaj tuż przed świętami i   z opcją "dostarczenie do rąk własnych" mogą się pojawiać gałązki świeżej jodły i delikatne, duże bombki nie nadające się do transportu paczką. Nie omieszkałam również wykorzystać świec, bo co to za stroik w którym nie ma świecy, prawda? 
A w pracowni na razie etap prac koncepcyjnych oraz konstrukcyjnych ... i wkrótce możecie się spodziewać pierwszych przecieków o noworocznych nowościach. 





czwartek, 22 listopada 2012

w malinowych i fuksjowych różowościach

Są kolory, które kojarzą się kulinarnie, z różnymi smakowitościami i wystarczy, że się na nie patrzy by poczuć ulubiony smak... Bombki w kolorze koralowomalinowym urzekły mnie swoją niejednoznacznością... są naprawdę śliczne! Są trochę jak mus z dojrzałych letnich malin... jak sorbet... mniam...... 

środa, 21 listopada 2012

zielone...

Z jabłuszkami, z limonkami.... bombkami w nowych ciekawych odcieniach, z brokatowymi gwiazdkami w różnych kształtach, na brzozowych i wiklinowych wiankach.

poniedziałek, 19 listopada 2012

czerwone dwa


Wiecie, że ja listopad, mimo paskudnej aury i depresyjnych mgieł, bardzo lubię? Choćby dlatego, że z pracowni prawie nie wychodzę... i nie wyjdę zapewne przez następnych kilka tygodni ;-))), aż do świąt. A wianki się kręcą... kolory wirują... dodatki same pchają się w ręce... Rozkręciłam się już, poukładałam po swojemu dodatki, by były pod ręką i sięgam po coraz śmielsze zestawienia materiałów i faktur, choć ciągle najbardziej mi się podobają wianki monochromatyczne. Tak jak na przykład te dwa czerwone: 

sobota, 17 listopada 2012

w bieli z brązami...

Wybaczcie mą małomówność, ale myśli jakoś nie chcą się układać w zgrabne zdania. Mam Wam tyle do pokazania, że chyba wolę by same zdjęcia mówiły za siebie... 
Baza z brzozowych gałęzi, białe błyszczące szklane bombki, białe błyszczące gwiazdki, brokatowe owocki i kuleczki, akrylowe krople i egzotyczne owoce... Idę po kawę... kto ma jeszcze ochotę? :)))

wtorek, 30 października 2012

przyjemności...

A oto i zapowiadana wcześniej relacja z Dni Przyjemności Kerastase, które odbyły się w moim ulubionym salonie fryjerskim Crea-tif w październiku. Dekoracja jaką dla nich z tej okazji przygotowałam nawiązywała do kolorów opakowań kosmetyków z kilku linii, promowanych tej jesieni, stąd intensywny róż, pomarańcz i fuksja wśród kolorów gerber. Szklane naczynia wypełniłam żelowymi kulkami, dodałam rdestowe patyki, i niezbyt często pojawiające się jeszcze o tej porze tulipany - oczywiście w kolorze różowym, a piękna załoga przez trzy dni nosiła intensywnie różowe broszki. Na stanowiskach fryzjerów, przed lustrami,  postawiłam szklane kule ze świecami i kilkoma gerberami. To niesamowite jak intensywne kolory odmieniły to na wskroś nowoczesne i utrzymane w stonowanej kolorystyce wnętrze... 
Serwis zdjęciowy zapewniła, jak zwykle niezawodna, Julita Pająk

poniedziałek, 22 października 2012

Na dobry początek tygodnia... niech nam będzie różoooowo... :D... (choć od czasu do czasu, prawda?) wraz z ostatnim już chyba tegorocznym, bukiecikiem ślubnym..... Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was nimi w tym roku..... 
A ja z jesiennym osadem na krtani skutkującym ślicznym sznapsbarytonikiem (kto mnie słyszał w sobotę, to wie :D:D:D:D) oddalam się w rejony, gdzie praca lubi mnie bardzo :D... 
Miłego dnia Mili moi... 

wtorek, 16 października 2012

raz na różooowo....... :)

Przyjemności blogowania dawkuję sobie ostatnio wyjątkowo ostrożnie, co pewnie zauważyliście... bardzo dużo się dzieje [dobrego i mniej dobrego], a doba ma niestety nadal tylko 24 godziny. Skandal, prawda? Gdybyście słyszeli o jakichś czasorozciągaczach - proszę koniecznie o kontakt, bo przydałyby mi się kilka dodatkowych godzin codziennie... Albo dodatkowe pary oczu i rąk... albo teleportacja, by nie tracić czasu na uciążliwe dojazdy... Nie narzekam jednak, co to to nie... :-)))... ale chciałabym TYYYYYYYYLE zrobić, lista puchnie i pęka w szwach,  a czasu i sił wystarcza na duuuużo mniej.....
Jeden z ostatnich w tym roku ślubnych bukietów w mojej pracowni - słodkie, delikatne, pastelowe róże w czterech odmianach, biała hortensja, białe drobne i pachnące goździki. Szarozielone dodatki - mięsiste "różyczki" eonium i drobnolistny eukaliptus. Dla pięknej, wysokiej, blondwłosej Olgi... 

A już jutro będziemy świętować wraz z Bridelle 3. urodziny... przeglądając i napawając oczy przygotowanym na tę okazję MAGAZYNEM ONLINE  ... 996 stron!!! i wśród nich dwie sesje w których miałam przyjemność wziąć udział... Już się nie mogę doczekać... :):):)
i jeszcze ten sam bukiet, ale w obiektywnym i artystycznym spojrzeniu Julity. :))))...

wtorek, 31 lipca 2012

jasne kwiaty dla druhen

Kiedy trzeba przygotować kilka bukiecików ślubnych dla druhen, a każda z nich ma sukienkę w innym kolorze, to najlepiej skupić się na kwiatach w miarę neutralnych, jasnych, uniwersalnych jednym słowem. Takich jakie będą pasowały do wielu kreacji. Nie byłabym sobą chyba, by nie podziałać lekko na przekór tej zasadzie. I choć to pewnego rodzaju ruletka, to jednak pokusą jest dla mnie takie włączenie kolorów dodatkowych, które nawiązywałoby do kolorów sukienek. W tych bukiecikach kolorem głównym był kremowo-śmietankowy kolor goździków i eustom. A ponieważ jedna z sukien była w kolorze beżowo-różowo-łososiowym, a druga limonkowa - to takie właśnie starałam się wybrać - zielonkawe eustomy i róże w tym ciekawym, nie do określenia, odcieniu vintage.
W tym tygodniu czeka nas przygotowanie się do sesji, podczas której królować będą kolory przydymione, ciepłe, lekko wyblakłe... jak ze starej fotografii.