Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papierowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papierowo. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 października 2010

CardLift. ScrapFest.

Wyzwaniowo w art piaskownicy liftowałyśmy w tym tygodniu fajną kartkę. Ja jednak przekornie uznałam, że kartki zrobić "nie umiem" i udało się wreszcie wykorzystać, kupioną wieki temu w scrapińcu, zawieszkę na drzwi. To również w ramach porządkowania przestrzeni i ciekawych znalezisk, tudzież wykopalisk. Oryginał znajdziecie na piaskownicowym blogu, a poniżej efekt moich zmagań z oporną papierową materią. Przyznam się, że robiłam ją dwa razy, bo końcowe szlify wersji pierwszej pogrzebały ostatecznie cały mój zamysł i wyszło ma-sa-kry-cz-ne-bleeee... Wersja druga - przyjęta z nieśmiałym entuzjazmem na moje drzwi do pracowni.

Z ogłoszeń "parafialnych" - miło mi Was zawiadomić, że 23 października odbędzie się w Krakowie scrap festiwal, na którym zapewne się pojawię, czego i Wam życzę. Więcej informacji tutaj ...

niedziela, 26 września 2010

brązowa z kroplą turkusu....

....... karteczka też z wycinanką z wycinanki................ bardzo fajne te zawijaskowe rameczki, ja akurat je potraktowałam glossy accent, ale możnaby było na przykład potuszować..............

piątek, 24 września 2010

szarość miłości...

Powiem w skrócie - nie zawsze miłość ma kolor czerwony/różowy, słodki i z serduszkami jak w walentynki. Częściej bywa zdecydowanie szara, jak rzeczywistość... Tyle.
A na kartce przykład na zastosowanie wycinanki z Wycinanki...

środa, 7 lipca 2010

faza

odcieni turkusowych/morskich/miętowych/niebieskich ma się całkiem nieźle. Oczywiście kartka na cardlift Anity w Piaskownicy musiała również powstać w tych kolorach.

wtorek, 6 lipca 2010

wyzwanie - dom

Zaproszona do teamu art piaskownicy (dziękuję dziewczyny za wyróżnienie i zaufanie! :****) postanowiłam zmierzyć się z możliwie największą ilością wyzwań tamtejszych. Do jutra, czyli 7 lipca można jeszcze przesyłać prace związane z DOMEM ... Moja interpretacja tematu nieco chyba odbiega od klasycznego wyobrażenia domu, ale skojarzenia z ochroną przed światem zewnętrznym, twierdzą, castle spowodowały, że w nieco ponad godzinę, prawie na stojąco, z kartonów opakowaniowych i ścinków papierowych i innych znalezisk okołobiurkowych powstał MÓJ DOM.... Wiem - jest krzywy, koślawy i nabałaganiony, ale ma WARSTWY (jak ogr) i jest pełen emocji... I można się w nim schować za grubymi drzwiami...


edit: blogspot trochę dziś szwankuje i nie ukazała się pod postem większość Waszych komentarzy, za wszystkie dziękuję !!!. Mam nadzieję, że to tylko przejściowe kłopoty i wnet się wszystko naprawi.

poniedziałek, 5 lipca 2010

dawno...

... oj dawno mnie tu nie było. Zamieszanie przed zakończeniem roku szkolnego i związane z początkiem wakacji niczego nie ułatwiało. A już skupienia na pracy to już wręcz nie umożliwia wcale. Na dodatek przyplątały się atrakcje w postaci kapania z nosa i oczu, kaszlu i innych takich, które zmniejszają się na szczęście po antyhistaminowych prochach. A ja raczej nigdy aż tak nie byłam alergiczna... ehhh.... No, ale dość marudzenia... czas na pokaz zdjęć, już archiwalnych...
W ramach podziękowania od dzieci i rodziców klasy 4 A (średnia klasy 5.09, 22 świadectwa z paskiem na 30 uczniów, nagrody i wyróżnienia w konkursach spisane maczkiem na dwóch stronach A4) był elegancki prezent i kartka (zrobiona według mapki z art piaskownicy) z życzeniowym wpisem dzieci. Częścią prezentu było też pudełko w kropeczki wraz z zawartością w czekoladowych kolorach (ceramika, lawa brązowa, muszla tęczowa, kuleczki granatów, srebro)... Mam nadzieję, że się Pani A. podobały....




Podglądając licznik odwiedzin wiem, że codziennie w odwiedziny wpada do mnie około 300 osób... ;-))).... Wszystkim tu zaglądającym dziekuję serdecznie za wszelakie komentarze zostawione pod moimi postami, w których odnosicie się do tego o czym piszę i co pokazuję. To dla mnie najbardziej namacalny dowód na to, że to co robię podoba się i że warto dalej poświęcać swój czas, by zamieszczać kolejne wpisy i dzielić się swoją twórczością. Tak naprawdę to właśnie komentarze sprawiają, że blog żyje i nie mam wrażenia, że piszę tylko sobie a muzom. Sprawiają, że chce się dalej pracować i tworzyć i pokazywać.
Miłego dnia wam życzę!!