Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogrodowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogrodowo. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 czerwca 2011

migawek kilka...

... z miejsca gdzie toczy się nasze domowe życie w ostatnich dniach. Z naszego tarasu, którego ulokowanie od północno-wschodniej strony szczęśliwie zapewnia urocze parę chwil w słońcu o poranku, przy pierwszych łykach kawy. Natomiast tuż przed tym, zanim upał staje się trudny do przeżycia, jest już w cieniu i oferuje miły chłodek. Zawsze tam miałam mnóstwo kwiatów - bywały lata [bosz... jak to brzmi, ale w końcu mieszkam tu już prawie 7 lat] gdzie rytuałem cowieczornym było wyniesienie około 15 konewek wody (x 10 litrów, taaa....), bo donic i kwiatów do napojenia i nakarmienia było tyyyyle... Zestawy kolorów wypróbowałam już różnorodne - a w tym roku zdecydowałam ograniczyć barwy do mocnych odcieni różu (niecierpki nowogwinejskie, kilka odmian Surfinii, werbeny 'Tapien', million bells, pelargonie rabatowe i bluszczolistne), ciepłych fioletów (werbeny i osteospermum), delikatnego niebieskawego (werbeny pachnące!!) i kropli czegoś jasnego (diaskie i surfinie). Samą mnie zadziwia taka "konsekwencja", bo dotychczas w połowie kompletowania nasadzeń, ulegałam pokusom i wszystko było mocno... hmm... kolorowe ;-)))... Takież same zestawy kolorystyczne wiszą też w skrzynkach na balkonie od ulicy, żeby dom ładnie wyglądał również od tamtej strony... Jutro pokażę Wam je w szerszych ujęciach... ;-)))



czwartek, 8 października 2009

cuda na kijach i patykach

Korzystając z dzisiejszych letnich temperatur wybrałam się na wykłady i na wystawę szkółkarską zorganizowane w gospodarstwie państwa Kapiasów w Goczałkowicach-Zdroju. Niejako przy okazji zachwyciłam się niesamowicie ciekawymi ogrodami pokazowymi, które tu urządzono by pokazać rośliny "w akcji"- jak rosną, obok jakich sąsiadów wyglądają najlepiej, jak je można przycinać, by utrzymać w ryzach, jak kwitną i jak się jesienią przebarwiają. Gotowych rozwiązań ogrodowych tutaj tyle , że tylko spacerować i czerpać garściami...
Więcej o tym pomyśle na promowanie roślin można przeczytać i więcej zdjęć zobaczyć tutaj, więcej szczegółów o ogrodach do zwiedzania tutaj. SZCZERZE polecam...


Zauroczyły mnie ławeczki różnego koloru i fasonu, porozstawiane by odpocząć i pokontemplować urodę zakątków...

Widział kto różowe owoce jarzębiny? Nie? To proszę - oto jarząb (Sorbus) 'Pink Veil', a na zdjęciu obok bez czarny (Sambucus nigra) 'Black Lace', który ma mocno powcinane liście w kolorze ciemnopurpurowym. W zestawieniu z różowymi kwiatami wiosną i prawie czarnymi owocami jesienią dają uroczy efekt, ale chyba najbardziej będą widoczne jeśli oglądane na jasnym tle.

Pełno było cienistych zakątków, szczególnie w starszej części ogrodu - tu przykład co można sobie posadzić zamiast trawnika... oczywiście świetnie się do tego nadaje bluszcz pospolity (Hedera helix), ale nie tylko... Zaś na najbardziej nasłonecznionej skarpie królowały jesienne wrzosy i hebe...


Część ogrodu dopiero powstaje - w pobliżu tych ceglanych kolumn już niebawem szumieć będą ogrody tematyczne, a na wielu dachach rozsiadły się wygodnie różne sukulenty - widok naprawdę imponujący i interesujący....

Mam jedno takie małe-wielkie marzenie związane z takimi pokazowymi ogrodami... muszę tylko wymyślić jak zebrać się w sobie, by je zrealizować. Przy niesłychanie szczęśliwym splocie okoliczności, niestety nie do końca zależnym ode mnie - może się udać.

czwartek, 26 czerwca 2008

kamyki

Kamienie w ostatnim czasie mnie "lubią" - dziś zajmowałam się wybieraniem kamieni do pewnego wspaniałego ogrodu, w którym skończyłam już sprawę z roślinami. Teraz tylko trzeba w nim rozmieścić kilka niewielkich "ozdobników" i za parę lat, jak rośliny podrosną, będzie dziełem skończonym, choć nadal dynamicznym...
Zachwyciłam się tymi kamieniami srebrnego łupka, bo w słońcu mienił się i delikatnie połyskiwał, a jednocześnie miał te cudne rdzawe "plamy". Zresztą z podobnego (ciemniejszego) łupka są już w tym ogrodzie wykonane obrzeża rabat, co akurat uważam za rozwiązanie niezbyt szczęśliwe, ale w pewien sposób zdeterminowało mój wybór.
Ciekawe czy wiecie ile ważyły wybrane przeze mnie kamienie na tej pierwszej palecie, z kamieniami większymi?