Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta 2011. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta 2011. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 stycznia 2012

świąteczny mój dom

Kończąc definitywnie temat świąteczny na sezon 2011 pokażę Wam kilka migawek z mojego domu. W sumie w każdym pomieszczeniu musiał się znaleźć jakiś świąteczny akcent, coś z bombkami... a że jakoś bardzo mi pasują dekoracje wiszące - to takich jest chyba najwięcej. Są też oczywiście i patyki, bo jakżeby ich mogło zabraknąć...
W pokoju starszej córki, który jest szaro-ciemnoszary z różowo-czerwonymi dodatkami nie pasowała żadna zieleń "typowa" - są więc szare klonowe patyki (nota bene cięte prawie po ciemku, w butach na obcasach, w błocie po kostki, wśród zaschniętych nawłoci, dzięki którym płaszcz wyglądał bardzo "ciekawie".... hardcor na całego ;-)))), upchnięte w głębokim ceramicznym naczyniu, na których zawisły różowe i czerwone jednokolorowe bombki. W jadalni wreszcie znalazł swoje miejsce hak z metalowym żyrandolem na świece i oczywiście wianek... Mam tam też do zagospodarowania dwa głębokie parapety, więc na jednym zagościła recyklingowa "choinka" z papierowych rolek po organzach, z naklejonymi patykami, korą, mchem i innymi "śmieciami", których żal wyrzucać.
W pomarańczowej łazience (już niedługo zmieni kolor!! bo na ten patrzeć nie mogę) - na murku ustawiłam bardzo "simple" dekorację z gałązek borówkowych z gwiazdami z kory i mchu, bez bombek. Wysokie, proste naczynie szklane wypełniłam gąbką florystyczną i żelowymi kulkami, które wyglądają trochę jak bąbelki piany.
W kuchni nad blatem wisi pęk ogromnych bombek w odcieniach kremowych, a przy schodach, pod "bocianim gniazdem" wiszą bombki zielone i turkusowe. Bardzo lubiane przeze mnie, i wykorzystywane wielokrotnie, naczynie ocynkowane stoi na kolejnym parapecie, z białymi bombkami i ślicznymi ceramicznymi gwiazdkami z pracowni Kasi i aniołkiem od Bramasole. Znów jest bardzo kolorowo, ale ja chyba nigdy nie będę umiała być konsekwentna w doborze kolorów takich dekoracji.


niedziela, 16 października 2011

kartka na konkurs. FotoGra.

Już się nie oburzam... już siedzę cicho i nie narzekam... Dzisiejszy bardzo mroźny poranek uświadomił mi z całą swoją oszronioną malowniczością nieuchronność perspektywy zimy. I nawet piękne słońce tego faktu nie jest w stanie osłodzić. A chciałam z publikacją kartki, przygotowanej przez Emilkę na konkurs , poczekać jeszcze parę dni... tymczasem myślę, że już nie ma co zwlekać i trzeba zacząć się powolutku zanurzać w te klimaty... Jest więc choinka, inspirowana .. z rozmaitych ścineczków, są wyembossowane gwiazdki (scrapińcowe, a jakże! ), jest tło z podartego na małe kawałki papieru z jakimiś szlagrami.... i to wszystko zrobione przez moje dziecko... ;-)) co prawda już 12-letnie... ale... Jestem z niej naprawdę dumna!!!


A na piaskownicowym blogu trwa aktualnie ciekawe wyzwanie fotograficzne - FotoGra - DRZWI, do którego ja zrobiłam zdjęcie, które mnie już dawno urzekły, a przejeżdżam obok nich dość często... Prowadzą do starego domu, dawno nie remontowanego... otoczenie nie jest ładne, powiedziałabym nawet, że to taka biedna, zaniedbana, wiejska starość przez nie przemawia, ale te drzwi mają w sobie to coś... kształt minionej świetności...? Takich okrągłych dekorów nie widziałam nigdzie indziej... pewnie kiedyś to była awangarda...