Czekałyśmy, aż spadnie śnieg i nie trzeba będzie udawać, że jest zima. Śnieżna i biała, zmrożona i przysypana białym puchem... i udało się. Kolejna sesja z bajkowego projektu - zrealizowana! Pracowałyśmy jak zwykle w czwórkę - dzielnie i z wielkim poświęceniem fotografowała Julita Pająk, śnieżną fryzurę zrobiła Agnieszka Pyrek, makijaż Sylwia Kozera. Ja zajęłam się tym razem stylizacjami, ozdobami do włosów i przygotowaniem bukietu ślubnego. No i wspierałam ekipę małym cateringiem :D...
Podczas sesji wystąpiła gościnnie charakteryzatorka Dorota Grzegorska, natomiast cudowną biżuterię wypożyczyła nam Mariaela. Lampiony pochodzą ze sklepu Justyny Matwijewicz - Niczego Sobie, a cieplutkie wełniane mitenki zrobiła dla nas specjalnie na sesję Agnieszka Bachtenko. Miałyśmy też okazję zachwycić się torebkami Pauli Silarow.
A oto i pierwsza odsłona naszej interpretacji Królowej Śniegu. Majestatyczna i wyniosła... choć drobniutka i krucha. W roli tej wystąpiła wspaniała tancerka - Joanna Kinga Dobrzańska, która na naszą sesję przyjechała z Paryża.













