Różany, biały bukiet układany z kilku odmian róż. Do cudnej śmietankowej sukni ślubnej z czarnymi koronkowymi aplikacjami.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą butik ślubny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą butik ślubny. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 8 czerwca 2014
czwartek, 5 czerwca 2014
#bukiet ślubny - do kompletu dla druhen
Dziś w ramach uzupełnienia dokumentacyjnego informacji z poprzedniej soboty - dwa bukieciki w odcieniach różu, które przygotowałam w komplecie do tego bukietu z białych piwonii. Przeznaczone były dla druhen, których było dwie, co w sumie rzadko się zdarza w naszych polskich warunkach. Raczej bywa tylko jedna, pełniąca również rolę świadka. Jak myślicie, z czego wynika taka prawidłowość?
wtorek, 3 lipca 2012
niech MOC kolorów będzie z Wami ;D ;D ;D
Z reguły panny młode wybierają kolory jasne, stonowane, pastelowe. I w sumie trudno im się dziwić - takie właśnie najlepiej wyglądają przy jasnych, tradycyjnych sukniach ślubnych. Są jednak osoby, pełne niesamowitej wewnętrznej mocy, które zwycięsko wychodzą z najgorszych zawirowań życiowych, do których pastele nijak nie pasują. Znam jedną taką wspaniałą osobę - Hanię, moją przyjaciółkę, i to dla mnie wielki zaszczyt, że mogłam pomóc w przygotowaniu części oprawy Jej ślubu z Wybrankiem serca.
Wczoraj pokazałam Wam okrągły bukiet dla świadkowej, natomiast bukiet najważniejszy, bo niesiony przez pannę młodą miał kształt strukturalnego naręcza, niezbyt luźnego. Najważniejszą rolę odgrywały w nim kolory kwiatów - tak się właśnie umawiałyśmy ustalając telefonicznie i mailowo szczegóły. Wymieniłyśmy się setkami linków, na pintereście mam nawet tablicę gromadzącą różne inspiracje. Stanęło ostatecznie na połączeniu czerwieni i fuksji/amarantu/różu z małym dodatkiem ożywiającego pomarańczu. A ponieważ Hania szła do ślubu w sukience koloru turkusowego - bliższego niebieskościom niż zieleniom - taki też kolor musiał również pojawić się w bukiecie i innych dekoracjach ślubnych. Świetnie sprawdziła się w tej roli szeroka, satynowa wstążka, którą owinęłam rączkę i z której zrobiłam kokardę. Nota bene - pan młody miał krawat w tym kolorze, a na stołach w miejscu gdzie odbyło się przyjęcie - płonęły turkusowe świece. Niebagatelną rolę odegrały również turkusowe balony i turkusy na okładce i wewnątrz księgi gości... ale o tym napiszę i pokażę Wam dopiero jak dostanę zdjęcia ;-)))...
środa, 13 czerwca 2012
pudrowy.pastelowy.romantyczny.
Ten tydzień przebiega pod znakiem wielkiego naukowo-rodzinnego wydarzenia i wielkich emocji, które nas nieprawdopodobnie wyczerpały, mimo tego (a może właśnie dlatego...) że oczekiwaliśmy na nie ponad dwa lata. Trzymanie kciuków przez krewnych-przyjaciół-i-znajomych pomogło bardzo i choć było nerwowo, to poszło gładko i dobrze. Bardzo dobrze nawet. Gratulacje posypały się zewsząd i nawet mnie się ich trochę dostało :)))) - ponoć miałam w tym sukcesie niemały udział...
Fascynator w pudrowym odcieniu pastelowego różu z jaskrami, kwiatami hortensji, lekkimi piórkami i jasnoróżową woalką, wygląda bardzo apetycznie, prawda?


wtorek, 15 listopada 2011
na zimowy ślub
W nawiązaniu do znalezionych wczoraj przepięknych propozycji BHLDN i posta Białych Inspiracji o modnych futrzanych kołnierzach, mięciutkich narzutkach ciepłych bolerkach, miękkich sweterkach, okryciach z moheru i robionych na drutach na zimowy ślub, i ja nie mogłam się powstrzymać by nie pokazać Wam moich dwóch najnowszych ozdób do włosów dla zimowej panny młodej...
Nawet w największy mróz można zarzucić na ramiona ciepły futerkowy szal w cudnym odcieniu bakłażanowego, dostojnego fioletu (mam!! mam!!), by poczuć się niezwykle elegancko. Niby to tylko rekwizyt, ale od razu robi się cieplej i nie będzie Wam straszna aura, ale koniecznie też pamiętajcie o ubraniu głowy. Wytworny toczek w kolorze kremowym jest na bazie z sinamay w kształcie łezki, z ręcznie robionymi kwiatami z satyny, organzy, tafty jedwabnej i dodającą tajemniczego uroku woalką. Uwielbiam woalki. Natomiast wielka, muślinowa kokarda, która z powodzeniem może zastąpić welon, bo jej końce spływają miękko na plecy, jest przymocowana do cieniutkiej opaski.
środa, 3 sierpnia 2011
ślubne kwiaty w kropeczki
Po kolejnej długiej, niemal bezsennej nocy, dzień przywitał mnie bezchmurnym niebem i cudownym ciepłem. Chciałoby się zakrzyknąć wreszcie! , choć niedowierzanie pyta "ciekawe na jak długo?". Oby jak najdłużej, bo kolejne opaski (i nie tylko) czekają niecierpliwie na sfotografowanie. Dziś taka w lubianych przez Panny Młode odcieniach kremowych, bardziej ecru niż śmietankowych, z dodatkiem ciemnych brązów i kropeczek. A w piekarniku robi się kolejna porcja dżemiku, renklody+mango+melon= ciekawa jestem co wyjdzie ;-)))... a ja szykuję dla Was małe GIVE AWAY... rozdawnictwem zwane... chcecie?
poniedziałek, 20 czerwca 2011
do granatowej sukienki
Kolor granatowy jeszcze niedawno kojarzył mi się ze moim kostiumem na oficjalne pracowe wyjścia sprzed wielu lat, albo ze szkolnym mundurkiem lub kolejarskim mundurem [czytaj: kojarzył się źle], ale w tym roku jest tak modny i wszechobecny dzięki marynarskim stylizacjom, że i ja powoli się do niego przekonuję. Ma wiele odcieni i w świeżych zestawieniach z zielenią i bielą i błękitem bardzo pasuje do lata... [gdzie to lato???? dziś u nas zimno jak na przedwiośniu!!!]. Dobrze, że czerwiec to czas bardzo lubianych przeze mnie ostróżek, bo kiedy trzeba zrobić bukiet dla świadkowej pasujący do sukienki granatowej - to one są jak znalazł. Bo ja z zasady nie używam kwiatów farbowanych, a wśród innych gatunków wybór takich odcieni jest mocno ograniczony - wczesnowiosenne szafirki, goryczki, chabry, no i ewentualnie jeszcze hortensje. Uwielbiam ostróżki również dlatego, że wszystkie ich odcienie pasują ze sobą genialnie, a zestawienie ich z białą eustomą 'Rosita' i gałązkowymi różami w kremowym odcieniu, tylko podkręciło ich niebieską szafirowość.
czwartek, 24 marca 2011
ślubne kolczyki
Tematyka ślubna coraz mocniej jest obecna w moich pracach... To chyba nieuchronne, bo "sezon" zbliża się wielkimi krokami... a w tym roku postanowiłam być dobrze przygotowana. Dlatego to zapewne nie ostatnia prezentacja ślubnych akcesoriów tutaj. Półki butiku ślubnego systematycznie zapełniają się - w tej chwili jest tam co najmniej kilkadziesiąt wzorów biżuterii ślubnej do wyboru. Jest także sporo biżuterii kolorowej... dla mam, dla druhen... A kolejne pomysły czekają niecierpliwie na realizację (spisuję je skwapliwie, żeby nie uciekły w nicość ;-))) hahahaaa.... Dziś przyszła kolej na długie kolczyki ... znów bardzo błyszczące... z kryształami i perłami. Takie do których ubrać wystarczy już tylko bransoletkę, żeby nie przesadzić z ilością ozdób.

poniedziałek, 27 września 2010
autem czarnym..........
... też można do ślubu jechać........ Kwiatowa dekoracja prościutka, choć dość praco- i czaso-chłonna w montażu, to moim zdaniem efektowna. Goździki bez wody wytrzymują bardzo długo [nie tak jak róże], więc o trwałość w ten pochmurny i wilgotny dzień nie musiałam się martwić... Na tylnej szybie były jeszcze dwa białe serca uplecione z rattanu.........
poniedziałek, 13 września 2010
ślubny weekend
Weekend upłynął mi na przygotowaniach dekoracji ślubnych, w których główną rolę odgrywała eustoma... którą cenię za świetne kolory i doskonałość kształtu. Dla Pani Młodej bukiecik był z eustomy białej, z niewielkim dodatkiem lekkiej gipsówki. Rączkę przedłużyłam kilkoma liśćmi niedźwiedziej trawy, na których zamocowałam malutkie błyszczące kryształki. Miał być lekki i nieudziwniony i pasować do wytwornej sukni Habana.
Był też bukiet dla Rodziców z róż i drobnych goździków (udało mi się idealnie zgrać odcienie) z eustomą zielonkawą... Za to własnie kocham goździki - można je trafić w oszałamiającej ilości odcieni i dobrać do innych kwiatów... Robiąc zdjęcie temu bukietowi przypomniałam sobie pokazowy trick - bukiet ułożony na okrągło powinien być na tyle dobrze wyważony i równo przycięty, by mógł sam stać na równym podłożu...
i były trzy bukieciki dla druhen - każda miała sukienkę w innym kolorze - zieloną, fioletową i "nie-wiadomo-jaką" [oby tylko nie czerwoną ;-))], więc zdobyłam eustomy w tych właśnie odcieniach... Podobne do bukietu Pani Młodej, ale mniejsze i bez przedłużenia rączki...
Subskrybuj:
Posty (Atom)











