poniedziałek, 28 stycznia 2013

pierwsza odważna

 Dotychczas podczas produkcji naszych DreamTeamowych sesji zajmowałam się organizowaniem zaplecza, szukałam plenerów, byłam kierowcą, dbałam o to by uczestnicy sesji mogli się posilić w trakcie, stylizowałam, produkowałam gadżety, czarowałam kwiaty. Jeśli czas na to pozwolił, robiłam zdjęcia z przygotowań i tzw. backstage... czyli co i jak dzieje się poza zasięgiem obiektywów Julity skierowanych na modelki. Fotografowałam również samą Julitę "w akcji"...
Poniższe zdjęcia są moim debiutem w roli fotografującej portrety. To znaczy, że portrety były i już dawniej, ale oko w oko z modelką udało się być po raz pierwszy. Dla profesjonalistów - będą zapewne pełne niedociągnięć technicznych, czy wręcz błędów, które można było uniknąć. Ale Was proszę o łagodne potraktowanie - biorąc pod uwagę, że oto właśnie uczę się czegoś nowego... Przed moim obiektywem wystąpiła Agnieszka, która przyjechała na sesję doskonale przygotowana, pełna zapału i wiary w to, że się nam uda. Cierpliwie znosiła moje ustawianie i dyrygowanie pozami i chyba już wie, że modelki wcale nie mają takiego łatwego życia, jakby sie wydawać mogło. Dodać muszę, że makijaż Agnieszce wykonała moja córka Julka, co też jest jej publicznym debiutem - dziękuję :****

14 komentarzy:

  1. Wow. No cóż ja jestem tylko zwyklutkim amatorem, ale mnie te portrety się bardzo bardzo podobają.Aż pomyślałam, że fajnie by było takie mieć, a raczej cykam, nie lubię być "cykana"

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Swoich zdjęć mam bardzo mało, poza tym na większości się sobie nie podobam niestety. Mam zbyt dynamiczną mimikę chyba :D...

      Usuń
  2. Bardzo udany debiut. Zdjęcia są świetne!!! Co prawda oceniam jako amator, ale mnie się zwyczajnie bardzo podobają :-) Modelka też wspaniała. Widać, że "czuje czaczę" :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Jak Agnieszka poczyta takie miłe komentarze, to jest szansa, że nie będzie żałowała, że się do mnie wybrała! :D:D:D:D:D:D:D

      Usuń
  3. Basieńko- są suuuuper!! a to rozmarzone przy scianie ( to pierwsze) jest po prostu, zwyczajnie piekne!!
    i to w turkusowym szaliczku, i profil i te z dłońmi w ruchu... no mogłabym wymieniać, i wymieniać.
    Gratuluje- debiut udany♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie się cieszę, że się Tobie podobają!

      Tremę miałam ogromną, ale dzięki wspaniałej modelce się udało... :-))) Znów mi się udało (jak mawiają pewne osoby ;-))).

      Usuń
  4. No przecież nie żałuję :) Bardzo mi się podobało! Nawet zgodzę się na jakąś powtorkę w plenerze, ale w zieleni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jaką straszną tremę miałam!
      ale jestem zadowolona z tego, że się odważyłam... i już wiem co trzeba następnym razem zrobić inaczej... :)

      plener - jak najbardziej!!! już się nie mogę doczekać wiosny!!! ;-)))

      Usuń
  5. Zdjęcia ładne, jestem zachwycona 3,4 i 8 jak dla mnie mistrzostwo świata w portretach.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Avelino - dziękuję bardzo za miłe słowa :-)))...
      Do mistrzostwa to nawet nie próbuję aspirować... muszę duuuuużo się jeszcze nauczyć!

      Usuń
  6. I kolczyki Patrycji się "załapały".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano załapały!! miały przecież, prawda?

      Usuń
  7. Laborantkom tez się podobają! Te portrety są takie "miękkie", bezpretensjonalne, szczere... Jak się wydaje bez zbędnych dekoracji, kolorów i wymuszonych stylizacji. Gratulacje:) Tak trzymaj Floro. Zaskakujące jest to ile rzeczy robisz, dopingujące dla Laborantek to, że tak bardzo chce Ci się próbować nowych:)

    Pozdrawiają

    Laborantki

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo udana sesja:) Poza drugim zdj. wszystkie są super:)

    OdpowiedzUsuń