wtorek, 13 października 2009

dwa jesienne, jeszcze słoneczne




18 komentarzy:

  1. Oj ,ten drugi wianek to zdecydowanie mój faworyt ... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne !! coś mi ostatnio czerwony podchodzi !!??

    OdpowiedzUsuń
  3. jak sie na nie patrzy to nie odczuwa sie tego chlodu na zewnatrz... taki kawalek ciepelka ktore dopiero za pare miesiecy wroci... fajne...

    OdpowiedzUsuń
  4. Zauroczyłaś mnie swoimi pracami,byłoby mi miło, gdybyś przyjęła wyróżnienie( jeżeli je przyjmujesz).

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne rzeczy robisz. Biały wianek jest cudny...

    OdpowiedzUsuń
  6. podoba mi się ten pierwszy,te doniczusie sa boskie! gdzie takie maleństwa można dostać?

    OdpowiedzUsuń
  7. Kamilo - też go lubię. Dołożyłam mu jeszcze dyndające cekiny i wygląda teraz jeszcze lepiej.
    Ewik - czyżby zdrada fioletu się szykowała??
    Boniusiu - też tęsknię za takim ciepłem, ciekawe czy jeszcze nas zaszczyci swą obecnością tej zimowej jesieni.
    Barbaro - dziękuję za wyróżnienie. Przyjąć, przyjmuję, tylko nie wiem czy będe umiała posłać dalej.

    Silverflower, Kika, Anney's W. - dziekuję.
    Pestko - pasione w młynie ;-)))
    Anito - nie będe zmyslać, że sama toczyłam te doniczusie, bo kupione w takiej fajnej hurtowni ceramiki... to były najmniejsze rozmiary ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam
    Prześliczne te twoje wianki, jestem zachwycona, i ten pomysł z malutkimi doniczkami, wygląda uroczo.

    OdpowiedzUsuń
  9. aaaaa piękne... ale pierwszy... GENIALNY!!! Twoje doniczki są super!!! marze o takim wianuszku! sama nie zrobię - brak materiałów i jakiegokolwiek pojęcia o wiankach :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Super wianki , te doniczusie niesamowicie dodają im tego czegoś.
    I widzę że 4 już jest na liczniku ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. poprostu pięknie!!! pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń