sobota, 18 lipca 2009

w chłodnej mięcie...

Wczorajsza drastyczna zmiana pogody wypłukała ze mnie całą wenę "pisarską" - nadrabiam więc szybko dziś (jest niedzielny wieczór ;-))).
Ten naszyjnik dobrała kolorami i zasupełkowała równiez moja Julia - a ja dorobiłam zapięcie i zdjęcie na inspirację. Upalna temperatura (34 st C w cieniu!!!) powodowała marzenia o ochładzaniu się kubkiem lodów miętowych (obowiązkowo z czekoladą), którymi byłam skłonna się zadowolić, skoro morskiej wody nie mam w zasięgu stopy...


6 komentarzy:

  1. ooooo mięta z czekoladą jummyyyyy!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, kolejne cudeńko!
    A kto tym razem supełkował? Kogo chwalić?

    OdpowiedzUsuń
  3. Zarówno poprzednie jak i te korale są piękne!!

    OdpowiedzUsuń
  4. ach... jak Ty się pięknie inspirujesz :) a te naszyjniki - bomba ! :)


    szkoda ze Cie nie było na spotkaniu :(

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny jak wszystkie!
    co za nowe minerały? byłaś na zakupach a ja nic nie wiem;)

    OdpowiedzUsuń