wtorek, 1 lipca 2014

#bukiet ślubny - w pastelowych, pudrowych różowościach

Jeszcze mi się nie znudziły pudrowe ślubne różowości, tym bardziej, jeśli udaje się je przełamać jakimś zaskakującym kolorem (tu akurat łososiowym pomarańczem  róży angielskiej i celozji). 
A już zupełnie nie mam nic przeciwko jeśli różowości występują jako piwonie, z którymi niestety czas już powoli się rozstawać do przyszłego roku...

3 komentarze:

  1. Jaki piękny, aż chciało by się być znów panną młodą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam gipsówkę przy pastelowych kolorach :)

    OdpowiedzUsuń