poniedziałek, 29 listopada 2010

gwiazdki...

... w burgundowym, soczystym kolorze. Są cudne. Kolejny etap poszukiwania idealnego odcienia czerwieni w świątecznych dekoracjach. Fajnie wyglądają zarówno na jasnym jak i na ciemniejszym tle...
Przy okazji powiem, że zaśnieżyło nas dziś w nocy na amen, bo napadało jakieś 30 cm swieżego puchu, co się niestety wiąże z wiejskimi trudnościami komunikacyjnymi... Sezon na poranne odśnieżanie ogłaszam więc za rozpoczęty... taa... no i dzieci wagarują w domu, wróciwszy się z drogi do Kr z powodu zablokowanej drogi i korka megagiganta...

20 komentarzy:

  1. Piękne te gwizdki, ciemna wersja po prostu cudowna!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne są te gwiazdki:) Jasny wianek piękny:)
    Oj ja też uwielbiałam wagary usprawiedliwione kaprysami pogody:)
    Pozdrawiam również zasypana

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne! Odcień czerwieni rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie cudne, i dekoracje, i ich kolory!!!

    Ja przebrnęłam przez śniegi i do miasta dotarłam. Choć chyba dłużej jechałam przez samo miasto.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. gwiazdki prześliczne :) aż się zachciało mieć je u siebie

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczny! I pasowałby mi do mieszkania:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięny! I zimowy i świateczy. Ta czerwień mnie fascynuje!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiekny!!!
    Pod każdym postem mogłabym zostawić taki komentarz.
    Cudowny blog który z przyjemnością będę odwiedzać.
    Pozdrawiam,
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo ciekawie wyglada ten pierwszy,dla mnie oczywiscie choc oba sa ladne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. piękny jest ten z korą to moje ulubione twoje a te malinki mnie rozbroiły :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne te wianuszki tworzysz!

    Piszesz o wiejskich trudnościach komunikacyjnych... Dziś przez Łódź jechało się mniej więcej 2 kilometry na godzinę... Masakra jakaś! Koleżanka z domu wychodziła przez okno, wprost na śnieżek. Drzwi nie mogła otworzyć... A dzieciaki - jak najbardziej - takie legalny wagary to wymarzony czas!

    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  12. Prześliczne te wianuszki,jeśli chodzi o pierwszy to jest chyba najładniejszy w swojej klasie :))

    OdpowiedzUsuń
  13. odcień czerwieni jest... idealny :)
    są w nim święta jak najbardziej, ale i radość spotkania, ciepło słów i życzliwość serca... dobry czas miłych chwil... słodycz iskierek w oczach pewnej Basi :)))
    skąd wiem? wiem po prostu.... a wianek będzie wisiał w świąteczny czas na honorowym miejscu....

    dziękuję Ci Basieńko raz jeszcze... bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten pierwszy jest oszałamiający =]

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne ;-) a te czerwone dodatki dodają jeszcze większego uroku.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam takie połączenia.. natura i z lekko futurystyczną wizją :P Strasznie podobają mi się twoje prace i są dla mnie bardzo inspirujące. Lubię tu często zaglądać bo ciekawość aż mnie zżera co nowego zmajstrowałaś :). Ja dopiero zaczynam swoją przygodę choć takie rzeczy podobały mi się od zawsze. Gorące pozdrowienia z Krakowa.

    OdpowiedzUsuń